skawina medycyna pracy

Komórki wyrażające wysoki poziom integryli a5 ^ i avp3 w skórze właściwej są aktywowanymi plazmami plazmacytoidowymi (pDC) eksprymującymi IFN typu I (głównie IFN-y) i IL-6. To prozapalne środowisko wiąże się ze wzbogacaniem aktywowanych komórek plazmatycznych i polaryzacją komórek Th w skórze, w tym IL-4. lub komórki Th2 lub Th17 produkujące IL-173, odpowiednio. Praktycznie wszystkie te odkrycia są w pełni znormalizowane po traktowaniu myszy SSS przeciwciałem aktywującym integrynę | 3i. Informacyjnie pre-pDC typu dzikiego wykazywały zwiększone przywiązanie i aktywację po wysianiu na matrycę opracowaną przez fibroblasty SSS, w porównaniu z fibroblastami typu dzikiego. Dane te sugerują, że zmienione środowisko macierzy w SSS (i być może SSc), pozbawione jakichkolwiek wpływów systemowych, wystarcza do zainicjowania zdarzeń prozapalnych i profibrotycznych. Uwagi końcowe Podczas mojego wcześniejszego przyjęcia. Co jeśli. translacyjne typy eksperymentów zapewniły pewne oświecenie i optymizm, nie można zaprzeczyć, że mechaniczne dziury pozostały do wypełnienia. Czy ulepszone TGF-. sygnalizacja w MFS i związanych z nią zaburzeniach pierwotnych i chorobotwórczych, wtórnych i częściowo wyrównawczych, czy obu. Jaki jest dokładny związek pomiędzy sygnalizacją AT1 a progresją choroby. Co dyktuje równowagę między kanonicznym i niekanonicznym TGF-. kaskady sygnalizacyjne. Na jakiej podstawie paradoks małej sygnalizacji / wysokiej sygnalizacji w LDS. Czy oba są istotne dla choroby na różnych etapach patogenezy. Czy odpowiedzi na takie pytania poprawią leczenie. Niewątpliwie tak. Zauważam także erozję entuzjazmu do wykorzystywania myszy do modelowania choroby u ludzi w rozwoju terapii, podsycanej częściowo brakiem jednolitej wartości prognostycznej dla warunków takich jak rak i reakcja zapalna na ostre zniewagi. Czy to zaskakujące, że rozbieżne gatunki o różnych fizjologiach i potrzebach przetrwania mają różne adaptacje do powszechnych form przewlekłej presji ewolucyjnej. Myślę, że nie. Czy to samo będzie prawdziwe dla ewolucyjnie nieistotnych rzadkich zaburzeń. zwłaszcza, gdy ta sama genetyczna zniewaga prowadzi do pełnej fenotypowej zgodności między gatunkami. Założę się, że nie. Byłbym pierwszym, który przyznałby się do mojej pracy polegającej na odkryciach opartych wyłącznie na wiedzy i najbardziej nieugiętym zwolenniku, że taka praca jest niezbędna dla postępu w bardziej zorientowanych na cel przedsięwzięciach. Rzeczywiście, niektóre ścieżki do zastosowań medycznych nie oddalają się od takich fundamentalnych obserwacji. Na przykład, realizacja imatinibu jako silnej opcji leczenia przewlekłej białaczki szpikowej (CML) zbudowana celowo na zademonstrowanym potencjale transformacji i aktywności kinazy tyrozynowej produktu wirusowego onkogenu v-abl (przegląd w publikacji 51). Uznanie szczególnego znaczenia tego odkrycia dla CML wynika jednak z pionierskiej pracy translatorskiej, wykazującej, że CML jest związane z translokacją między chromosomami 22 i 9 (chromosom Philadelphia), czego rezultatem jest transkrypt fuzyjny pochodzący z genów BCR i ABL, który generuje białko o podwyższonej i konstytutywnej aktywności kinazy. Podstawowe postępy w chemii medycznej i badaniach małocząsteczkowych oraz badania translacyjne na modelach zwierzęcych i pacjentach zakończyły się skuteczną terapią. Przykłady takich rażących sukcesów są rzadkie i szczególnie bogate w fenotypy, które logicznie i wyraźnie manifestują niezależne od siebie zdarzenia, które są silnie modelowane w systemach hodowli komórkowych, takich jak rak. Nie radzimy sobie z wolno rozwijającymi się fenotypami w złożonych tkankach, które integrują dynamiczną grę między podstawowymi predyspozycjami, czasem, różnymi typami komórek, indywidualnością genetyczną i biochemiczną oraz chronicznymi produktywnymi i nieproduktywnymi zdarzeniami kompensacyjnymi.
[patrz też: długotrwały kaszel, depresja maniakalna, choroba wieńcowa objawy ]