Ruchome piaski ad

A po pewnych zmianach w opiekunce do dziecka doszło do pewnego rodzaju kryzysu – ktoś, kto nie chciał zostać ani nie wiedział, kiedy matka wraca, zadzwonił na infolinię DSS. DSS postanowiła zabrać dziecko w stan nagłej sytuacji i kazała opiekunce czekać tam na robotników – ale babysitter wpadł w panikę. A może matka wróciła do domu i wpadła w panikę – nikt nie wiedział dokładnie. Ale kiedy DSS dotarła do mieszkania, nikogo tam nie było. Bez opiekunki, bez matki, bez trzymiesięcznego dziecka. Tylko otwarte drzwi, puste mieszkanie, oznaki pośpiesznego wyjazdu. W ośrodku zdrowia zostawiłem wiadomość, że jeśli matka zadzwoni, DSS zostanie natychmiast poinformowany. Kilka razy zadzwoniłem do mieszkania, ale nikt nie odpowiedział. A potem przyszedł czas na koncert. Kiedy zaparkowałem samochód, zapłaciłem 20 $ i wyszedłem na boleśnie zimne powietrze, myślałem, melodramatycznie, najzimniejszą noc w roku i to dziecko jest gdzieś tam. Myślałem o przepaści między moim własnym życiem a życiem moich pacjentów – gdybym tylko wręczył matce 20 dolarów, które kupowałem na parkingu, mogła kupić formułę i jedzenie, a nie pościg za jakąś skomplikowaną aleją jej niepewnego życia .
Potem koncert. Jako nie-symfoniczny wędrowiec nie miałem pojęcia, czego się spodziewać; Berlioz, obchody dwusetnej rocznicy jego urodzin, L Enfance du Christ , XIX-wieczne oratorium, powiedział Larry. Słynie z jego czułości jako opowieści o narodzinach Chrystusa, o chórze pasterzy żegnających się, gdy Święta Rodzina wyrusza w podróż do Egiptu. Zajęliśmy miejsca w Symphony Hall – która była ciepła, jasna, piękna i niezwykle cywilizowana, po naszych krótkich uderzeniach przez mroźny wieczór – i patrzyliśmy, jak orkiestra się dostroiła, oglądała akompaniament chorus na scenie, oklaskiwała dyrygenta. Obsesyjnie powracałem myślami do scenariusza tego, co powinienem był zrobić dwie noce wcześniej, jak mogłem uniknąć tego całego bałaganu.
Trzymali światła w domu, żebyśmy mogli śledzić tekst w libretto. L Enfance du Christ rozpoczyna się snem Heroda, arią, w której król torturowany jest myślami, że dziecko go rozwiąże: Och, nędza królów! Aby rządzić jeszcze nie po to, by żyć, wymierzyć prawa wszystkim, jeszcze długo pragnąć pójścia za okiem do serca lasów! I rozkazuje zabić wszystkie nowo narodzone dzieci.
Mógłbym zwrócić uwagę. Ale połączenie muzyki i słów, spokojne siedzenie i słuchanie, wywołały nagłą i gwałtowną siłą wszystkie najgorsze, najbardziej melodramatyczne tabloidowe obrazy tego, gdzie może być to dziecko. Trzy miesiące temu na zimnych ulicach, jego matka schowała się w drzwiach, gdy wiatr syczał, ciągnąc go za rogi, gdy zabrzmiała syrena. Czy wystarczająco go ubrała. Czy zrozumie, jak szybko dziecko może zamarznąć. Czy została złapana na myśl o tym, że ludzie przychodzą, by zabrać jej dziecko, albo przez ten ostatni zestaw zdrad – wzywając mnie, by narzekać na nią, opiekunka wzywająca, by ją zgłosić. W mojej wyobraźni wzbogaconej muzyką widziałem, jak zbliża się do jakiegoś punktu decyzyjnego – w stronę mostka, może dziecka w jej ramionach. Widziałem staromodne czarno-białe cienie, ponure wiktoriańskie obrazy kobiet w niełasce lub przygnębieniu
[podobne: kość łódeczkowata, hydrofity, hipogonadyzm ]
[przypisy: choroba wysokościowa, choroby psów, choroby tarczycy objawy ]